Chemik i przedsiębiorca szwedzki. Alfred Nobel po ojcu odziedziczył zainteresowanie do eksperymentów. W młodości dużo podróżował, był miłośnikiem literatury, znał kilka języków. Po powrocie do Szwecji w 1867 roku opatentował dynamit mieszankę nitrogliceryny (75%) i ziemi okrzemkowej (25%). Produkcja dynamitu zapoczątkowała wielką fortunę Nobla, pomnażaną później dzięki umiejętnemu zastosowaniu własnych wynalazków (opatentował ich w sumie ponad trzysta pięćdziesiąt, głównie materiały wybuchowe oraz sztuczny jedwab, syntetyczny kauczuk i sztuczną skórę).
Ponoć piękna kobieta, którą stary Nobel darzył miłością, odeszła z młodszym matematykiem (miał to być ponoć znakomity szwedzki matematyk Magnus Mittag-Leffler). Nobel żywił od tamtego czasu uraz do tej nauki i wszystkiego, co z tą nauką związane. Na koniec zaś zastrzegł, że nagroda, którą ustanowił, nie będzie dotyczyć osiągnięć w czystej matematyce. Być może Nobel obawiał się, że w razie objęcia fundowaną nagrodą matematyków jego konkurent byłby do niej niemal stuprocentowym kandydatem. Inne tłumaczenie z gatunku plotkarskich jest takie, że Nobel i Mittag-Leffler po prostu się nie znosili, z jakichś nieznanych powodów, jeszcze od ławy szkolnej.
Istnieje jeszcze jedna plotka. Nobel miał jakoby zakochać się w pięknej i niezwykle zdolnej matematyczce rosyjskiej, Sofii Kowalewskiej. Podobno około 1885 roku bawiła ona w Szwecji i tam poznała Alfreda, ale odrzuciła jego konkury, bowiem po prostu się jej nie spodobał. Być może to było przyczyną swoistej zemsty Nobla i nie przyznanie matematykom nagrody. Dlatego też najwybitniejsze umysły matematyczne otrzymywały nagrodę za osiągnięcia w fizyce, ekonomii i medycynie.
|