|
Czyli co ma wspólnego pleśń z penicyliną
Alexander Fleming urodził się w 1881 r. w Lochfield w Szkocji. Ukończywszy Szkołę Medyczną przy szpitalu St. Mary w Londynie i poświęcił się badaniom immunologicznym.
Swojego wielkiego odkrycia Fleming dokonał w 1928 r. Jedna z jego laboratoryjnych hodowli bakterii staphylococcus (gronkowiec) została przypadkowo wystawiona na działanie powietrza i zakażona pleśnią. Fleming zauważył, że wokół pleśni bakterie uległy rozpuszczeniu. Wyciągnął słuszny wniosek, że pleśń wytwarza jakąś substancję, która jest toksyczna dla bakterii staphylococcus. Fleming wkrótce wykazał, że owa substancja hamuje rozwój także wielu innych rodzajów szkodliwych bakterii. Substancja ta - nazwana przez niego penicyliną od nazwy pleśni (penicillium notatum), która ją wytwarza - nie wykazywała szkodliwego działania ani w przypadku ludzi, ani zwierząt. Fleming opublikował swe wyniki w 1929 r. Sugerował, że penicylina mogłaby znaleźć poważne zastosowanie w medycynie, ale sam nie był w stanie znaleźć sposobu oczyszczania penicyliny i przez ponad dziesięć lat ten cudowny lek pozostawał nic wykorzystany. Wreszcie, w końcu lat trzydziestych, dwaj angielscy uczeni Howard Walter Florey i Ernest Boris Chain natknęli się na artykuł Fleminga. Powtórzyli jego doświadczenia i sprawdzili wyniki. Następnie oczyścili penicylinę i wypróbowali otrzymaną substancje na zwierzętach doświadczalnych, a w 1941 r. podali penicylinę pacjentowi. Wyniki prób wykazały bez żadnych wątpliwości, że nowy lek jest zadziwiająco skuteczny. Zachęcone przez rządy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, do działania przystąpiły teraz wielkie towarzystwa farmaceutyczne, które dość szybko opracowały technologię produkcji dużych ilości penicyliny.
Początkowo stosowanie penicyliny było zastrzeżone tylko do leczenia ofiar wojny, ale w 1944 r. była ona już dostępna w lecznictwie cywilnym Wielkiej Brytanii i Ameryki. Po zakończeniu wojny, w 1945 r., penicylinę stosowano już w całym świecie. Odkrycie penicyliny stało się bodźcem do poszukiwania innych antybiotyków, co w rezultacie doprowadziło do odkrycia wielu „cudownych leków". Mimo to penicylina nadal pozostaje najczęściej stosowanym antybiotykiem.
Jednym z powodów utrzymującej się przewagi penicyliny jest jej skuteczność w zwalczaniu bardzo wielu różnych szkodliwych mikroorganizmów. Lek ten jest skuteczny w leczeniu syfilisu, rzeżączki, szkarlatyny i błonicy, a także w pewnych przypadkach artretyzmu, bronchitu (nieżytu oskrzeli), zapalenia opon mózgowych, zakażenia krwi, czyraków, zakażeń kostnych, zapalenia płuc. gangreny i różnych innych dolegliwości.
Jedną z zalet penicyliny jest szeroki margines bezpieczeństwa przy jej stosowaniu. W przypadkach niektórych infekcji dawka 50 000 jednostek penicyliny jest zupełnie wystarczająca, ale bez obawy można również wstrzyknąć 100 milionów jednostek. Niewielki procent ludzi jest wprawdzie uczulonych na penicylinę, jednak dla większości lek ten stanowi idealne połączenie skuteczności działania i bezpieczeństwa.
Penicylina uratowała już życie wielu milionom ludzi i z pewnością uratuje w przyszłości jeszcze dużo więcej istnień.
Fleming był żonaty, małżeństwo było szczęśliwe, miał jedno dziecko. W 1945 r. otrzymał Nagrodę Nobla wspólnie z Floreyem i Chainem. Zmarł w 1955 r.
|